Przyglądając się modzie łatwo dojść do wniosków, że u jej podstaw muszą tkwić źródła, które nie mają z nią nic wspólnego. Oczywiście nie można zaprzeczyć, że na trendy panujące w określonym czasie ma wpływ epoka w jakiej one zachodzą, ale nie mają one stałego charakteru.
Zmiany zachowania i trendów w modzie traktuje się jako jej stały element, który jest jej charakterystyczną cechą. Przeobrażenia, jakim ulega niosą ze sobą pewną nowość, której priorytetem jest zyskanie dla siebie uznania. W tym aspekcie chęć poznania człowieka na to, co nowe jest jedną z przesłanek modnego zachowania. Wpisana w ludzką naturę otwartość, no to, co nowe jest siła napędową wszelkich zmian. Siła z jaką ludzie dążą do nowego ma przyczyny sięgające o wiele głębiej, aż do niezbadanej istoty ludzkiego bytu.
Po za wieczną gotowością do zmiany i towarzyszącym jej niepokoju niewiadomej, towarzyszy jej niecierpliwość wyczekiwania na zmianę starych przyzwyczajeń na nowe. Dokładny czas przemian nie jest znany i trudny to przewidzenia, jedno co jest pewne, że następuje kiedy potrzeba zmiany osiągnie najwyższy pułap przy sprzyjających jej bodźcach zewnętrznych. Na które składa się suma zarówno czynników gospodarczych i dojrzałości społecznej do zmiany jak i indywidualnych predyspozycji każdego człowieka.
Szanse na wszelkie sukcesy handlowe lansowanych towarów wynikają z zakorzenionych w człowieku predyspozycji do modnej postawy. Propozycje sprzedawców i producentów nie tworzą modnych podstaw, wszystko zależy od zapotrzebowania, jakie wypływa ze strony konsumentów. Można zatem zupełnie pewnie stwierdzić, że moda wyprzedza handel.
Godne uwagi jest również, zauważenie, że wraz z dokonującym się postępem w gospodarce i społeczeństwie zwiększeniu ulega asortyment podlegający przemianom mody. Nie tylko ubrania mogą być modne, ale i przedmioty codziennego użytku. Zawdzięczamy to zakrojonej na szeroką skalę kampanii marketingowej, która niejednokrotnie podkręca i tworzy sztuczne potrzeby człowieka.